wstecz do varia

 

Główna

GDZIE I JAK

Historia

Tajemnica

Literatura

Galeria 1

Varia

Linki

Napisz!

Najnowsza historia Stonehenge
 

 

   Stonehenge - jedna z najbardziej słynnych i tajemniczych budowli megalitycznych licząca sobie około 5000 lat lub więcej do czasów współczesnych budzi zainteresowanie swoim ogromem i tajemnicą pierwotnego przeznaczenia, w jakim celu i w jaki sposób ówcześni mieszkańcy Wielkiej Brytanii lub przybysze mogli stworzyć gigantyczną na owe czasy budowlę nie dysponując środkami technicznymi adekwatnymi do zadań tej wielkości.


   Oglądając przypadkowo w latach osiemdziesiątych w TVP program poświęcony słynnym starożytnym budowlom, stwierdziłem uderzające podobieństwo Stonehenge do pewnego rozwiązania, nad którym pracowałem kilka lat wcześniej tyle, że w mniejszej skali.

Pod koniec lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia pracując w aeroklubie Podhalańskim na stanowisku Zastępcy Dyrektora ds. Wychowawczych mając jako dodatkowe obowiązki prowadzenie Sekcji Modelarskiej. współpracując z Wojewódzką Spółdzielnią Mieszkaniową w Nowym Sączu w zakresie prowadzenia na osiedlach działalności politechnicznej w zakresie modelarstwa lotniczego. Prowadziłem rozmowy na temat prowadzenia wspólnie z spółdzielczością mieszkaniową lub przy pomocy SM zbudować Pracownię Modelarską jak to się mówi z „prawdziwego zdarzenia”
Dlatego przy realizacji „wioski indiańskiej”; placu zabaw dla dzieci na największym wówczas nowosądeckim osiedlu Millenium podsunąłem Zarządowi Spółdzielni pomysł wniesienia zmian do projektu opracowania architektonicznego, polegający na wykorzystania ziemi z wykopów fundamentowych zalegającej teren budowy i zbędnych elementów z /tzw. "wielkiej płyty" do wykonania sztucznego wzniesienia, /górki/ do zajęć rodzinnych sportowo-rekreacyjnych i zabaw na śniegu dla najmłodszych.
Spora część elementów z „fabryk domów” z powodu błędnego montażu, błędnego wykonania lub trudnych do usunięcia uszkodzeń , nie nadawała się do użytku i stanowiła trudny do przetworzenia złom budowlany, sporadycznie wykorzystywany do wzmacniania dróg dojazdowych dla ciężkiego sprzętu budowlanego. Istotnym problemem było również stabilizacja mokrej gliniastej ziemi, która miała tendencję do zsuwania się po stoku i czyniło wzniesienie niebezpiecznym do użytkowania przez dzieci i przez to dłuższy czas bezużytecznym.. Dla zapobieżenia powstawania niekorzystnych zjawisk fizycznych i odprowadzenia nadmiaru wody zaproponowałem wykonanie wewnętrznego uzbrojenia wzniesienia zbędnych wcześniej wymienionych zbędnych betonowych elementów. Zaprojektowana przeze mnie wewnętrzna konstrukcja „górki” składała się 2 koncentrycznych kręgów wykonanych z żelbetowych ścian z wybrakowanych elementów „wielkiej płyty”, ustawionych pionowo i poziomo, spiętych u góry fragmentami belek betonowych i połączonych przez proces spawania wystających stalowych elementów zbrojenia, w przypadku megalitu z Salisbury tę rolę mogła pełnić ogromna masa i statyczne siły tarcia /w stosunkowo niedawnym czasie (…) dowiedziałem się o istnieniu czopów i wrębów w miejscach kontaktów między płytami /dopisek późniejszy/


Zewnętrzne kręgi stanowiły rzędy wkopanych częściowo w ziemię uszkodzonych płyt chodnikowych, lub innych zbędnych elementów budowlanych. Na tak przygotowanym podłożu miał być uformowany kopiec, który dzięki swoistemu szkieletowi i zastosowaniu rur drenażowych spełniałby swoje zadanie i dodatkowo mógłby mieć większy kąt nachylenia stoku... Niestety z powodu spiętrzenia prac byłem w tym czasie zajęty wykonywaniem blisko 40 indiańskich rzeźb etnicznych (totemów) w dość krótkim terminie /3 miesięcy/mieli je wykonywać początkowo członkowie Sekcji Modelarskiej jako pracę zleconą na zdobycie środków finansowych na zakup sprzętu ,materiałów i wyjazdy na zawody, co jednak skończyło się to wykonaniem przez modelarzy tylko jednej rzeźby, pozostałe musiałem wykonać praktycznie sam, /pod koniec pomógł mi czego się nie spodziewałem lotniarz Rafał Gargas, bo część tych najbardziej efektownych rzeźb „zginęła w trakcie transportu na miejsce ekspozycji. Było to związane z realizacją podjętego zobowiązania wymuszonego datą uroczystości oddania do użytku kompleksu osiedlowego z wymienioną „wioską indiańską” jako swojego rodzaju „perełką architektoniczną” z udziałem władz państwowych w tym ówczesnego I Sekretarza PZPR Edwarda Gierka , nie mogło być mowy o wprowadzeniu dużych zmian projektowych, tym bardziej,że Wojewódzka Spółdzielnia Mieszkaniowa nie była wykonawcą, tylko zleceniodawcą wykonania już zatwierdzonego projektu.


Tyle historia. Zainspirowany podobieństwem swoich modeli do brytyjskiego megalitu szukałem później w opracowaniach historycznych próbowałem znaleźć genezę Stonehenge. Niestety dostępne materiały historyczne były bardzo skąpe i były przeważnie powieleniem wcześniej poznanych. /nie tylko/Na podstawie podobieństwa wywnioskowałem Stonehenge miało być, lub było wewnętrznym wzmocnieniem dużego kurhanu, których na wyspach jest wiele. Istniejące na wyspach brytyjskich warunki klimatyczne charakteryzujące się stosunkowo wysokimi opadami na pewno musiały stawiać ich budowniczym podobne pytania, jak np. zachować stateczność wnoszonego kopca nie powodując „rozpływania się” budowli; jedynym ratunkiem było zatrzymanie tego procesu przez wewnętrzne wzmocnienia z odprowadzeniem nadmiaru wody.
W swoim czasie podobne problemy ze statecznością powierzchni miały „krakowskie kopce”.

   W pojawiających się od czasu do czasu informacjach na temat Stonehenge szukałem potwierdzenia mojej hipotezy pierwotnego przeznaczenia brytyjskiego megalitu. Nasuwało mi też pytanie słuszności mojej hipotezy: czy mimo posiadania wewnętrznego „zbrojenia” nie uchroniło to budowli przed katastrofą i po latach się mimo wszystko prostu się rozpłynęła, czy też nie została ukończona na skutek upadku kultu, opuszczenia przez budowniczych wysp brytyjskich, lub ich wyginięcia, a istniejąca kamienna budowla została zaadoptowana przez późniejszych użytkowników: Druidów czy wyznawców innych wierzeń o których wiemy z legend, opracowań naukowych , czy hipotez entuzjastów amatorów historii. W historii świata było wiele takich przypadków wykorzystania budowli poprzedników np. Bizantyjski kościół Św. Zofii w Konstantynopolu został zaadaptowany na świątynię muzułmańską, wiele świątyń prawosławnych stało się kościołami rzymskokatolickimi lub odwrotnie.
Materiały historyczne dotyczące ogromnego i tajemniczego monumentu są niestety bardzo skąpe i przeważnie nowe opracowania są powieleniem starszych lub są oparte na mających istotne braki podstawach naukowych.. Za hipotezą o wewnętrznym przeznaczeniu budowli może świadczyć fakt braku większych śladów obróbki artystycznej monumentu, poza drobnymi nieistotnymi śladami nieadekwatnymi do mistrzowskiej i wymagającej olbrzymiego wysiłku zorganizowanej pracy; przy transporcie cyklopich bloków kamiennych i wymagającego dużej wiedzy fachowej montażu.
Podziw może budzić zabezpieczenie logistyczne przedsięwzięcia, spełnienie wymogów aprowizacyjnych i socjalnych na pewno, dla ogromnej masy ludzi uczestniczących w budowie Stonehenge. Moim zdaniem w opracowaniach na temat Stonehenge m. innymi „Stonehenge Rozwiązanie pradawnej tajemnicy” Terenie Meaden czy dodatku w postaci filmu DVD do 2 tomu Encyklopedii Edukacyjnej, „Kto zbudował Stonehenge” wydane przez Amercom-Collection poświęcono dużo uwagi późniejszym kultom, które „przerobiły lub próbowały przebudować niedokończony /moim zdaniem/ monument wprowadzając niezbędne adaptacje. Znaczna część kamiennych elementów /zwłaszcza lżejszych mogła być w czasach późniejszych zdemontowana i użyta do budowy siedzib mieszkalnych i innych celów małym stopniu można się dowiedzieć, o populacji zamieszkałej na wyspach brytyjskich, lub przybyszach, którzy byliby zdolni do realizacji tego okazałego megalitu. Np. na stronie 91 „Stonehenge” wyd. Amber z 1998 r Terence Meaden pisze cyt. W tamtych czasach widzami tego spektaklu była zaledwie garstka ludzi, dziś natomiast oglądają go setki turystów /rzecz o udziale w obrzędach religijnych/.
Tamże str.87 wraz z błękitnymi kamieniami został przywieziony gigantyczny błyszczący płatkami miki blok na ołtarz „.Dalej: „w trakcie przebudowy Stonehenge /po 2500 r. p.n.e /przywieziono kolejne wielkie głazy w liczbie siedemdziesięciu pięciu „. Nie podając jak „garstka ludzi” mogła się podjąć takiego zadania i jaka „ firma przewozowa” w tamtych czasach mogła dysponować środkami technicznymi pozwalającymi podjąć się takich zadań transportowych. .Oczywiście to żart, ale autor chyba zbyt łatwo ślizga się po faktach budując rozwiązanie genezy monumentu i jego wykonawstwa na mało wiarygodnych uwarunkowaniach. Sądząc po ilości budowanych w tym czasie podobnych obiektów /blisko setki/ na wyspach brytyjskich można stwierdzić z dużym prawdopodobieństwem, że olbrzymie głazy były pozostałością po epoce lodowcowej i zostały „zagospodarowane” w takiej ilości, jaka, była dostępna na danym terenie, niekoniecznie taka jaka by była planowana.


Wspomniana wcześniej liczba budowanych obiektów, być może do celów kultowych świadczy o większej niż się przypuszcza liczebności populacji która zasiedlała wyspy brytyjskie o znacznym stopniu zorganizowania społecznego, mające potencjał techniczny zdolny do realizacji skomplikowanych i wymagających znacznych sił zadań budowlanych.

   Pytanie, dlaczego budowa Stonehenge i innych obiektów mogła zostać niedokończona lub zaniechana nadal zostaje bez odpowiedzi. Być może wzrost występowania niekorzystnych warunków klimatycznych w postaci obfitych opadów, wychłodzenia /np. nawrót małej epoki lodowcowej/,klęsk żywiołowych w połączeniu z brakiem możliwości aprowizacyjnych na skutek spadku pogłowia zwierzyny łownej ,niekorzystnych warunków uprawy i hodowli wreszcie utraty łączności komunikacyjnej z lądem europejskim, spowodowały początkowo „endemiczny” /lokalny/ rozwój stosunków społecznych i zamknięty do Wielkiej Brytanii świat wierzeń i później w miarę pogarszania warunków bytowania ,stopniową zagładę rdzennej ludności i lub jej znaczną pauperyzację i utratę znaczenia kultów i po prostu nie miał kto, lub po co, kontynuować tak wielkich zadań budowlanych. Prawdopodobnie panujące silne wiatry zachodnie będące następstwem głębokich niżów atlantyckich, w połączeniu z ruchem mas wodnych /jedne z największych na świecie zjawiska pływowe, sztormy/ spowodowały zjawiska erozji brzegowej, które spowodowały, że Wielka Brytania stała się wyspą. Jeszcze w czasach budowy Stonehenge i innych brytyjskich budowli megalitycznych Na skutek erozji morskiej obecnie w Normandii leżącej nad Kanałem La Manche linia brzegowa cofa się rocznie około 30 m w głąb lądu . Można, zatem przyjąć, że jest całkiem możliwe, że w ciągu kilkuset lat, na kilkaset lat, lub kilka tysiącleci W. Brytania mogła się stać oderwaną lądową enklawą o całkiem innym rozwoju biologicznym i cywilizacyjnym, niż reszta kontynentu europejskiego. O sile erozji brzegowej /abrazji/ można się przekonać na przykładzie wioski Trzęsacz koło Rewala na polskim wybrzeżu, gdzie Morze Bałtyckie w ciągu kilkuset lat wdarło się na ok. 2000 m w głąb lądu , przy o wiele słabszych /nie porównywałem danych; moje przypuszczenie oparte na obecnych spostrzeżeniach/ niż na Atlantyku i Morzy Północnym niszczycielskich siłach erozji brzegowej.

Można sądzić, że przeprowadzone badania archeologiczne, np. skanowanie warstwowe innych brytyjskich kurhanów mogłyby potwierdzić lub zanegować słuszność mojej hipotezy o budowie i pierwotnym przeznaczeniu Stonehenge.


Wiesław Obrzut

Nowy Sącz Październik 2007

 

 

Suplement do powyższego materiału tekstowego : ”Stonehenge”

 

   Ostatnio coraz bardziej nasuwa mi się hipoteza o bardziej praktycznym i funkcjonalnym przeznaczeniu budowli /oczywiście przy kontynuacji hipotezy/ przeznaczenia konstrukcji jako szkieletu kopca/.
Skłonił mnie do tego przeczytany niedawno artykuł /purenewsnetwork.com/ o istnieniu kopca w m. Indiana /USA/ z wewnętrznym szkieletem z pni zbliżonym swoją budową do megalitu Stonehenge.


Zdaję sobie sprawę, na może być znaczne uproszczenie rozumowania, ale mając na względzie taką samą rolę np. schodów, budowy murów, roli wnoszonych budowli jako obiektów obserwacji przedpola lub rzeczywistej lub potencjalnej przewagi przed atakami obcych i określania ich liczebności, na całym świecie, niezależnie położenia geograficznego i kontaktów bezpośrednich dochodzono do takich samych lub zbliżonych rozwiązań konstrukcyjnych.
W zależności od mających do dyspozycji materiałów i poziomu intelektualnego i społecznego budowniczych wynikają wybrane rozwiązania konstrukcyjne. /Do takich wniosków instynktownie lub społecznie dochodzą niektóre gatunki zwierząt bobry, surykatki /.
A przez to określania zakresu obrony, lub wcześniejszego przygotowania prewencyjnego przeciwdziałania wrogim zamiarom nieproszonych przybyszów, lub odwrotnie wypatrywaniu przez praprzodków Robina Hooda zdobyczy łownej lub łupienia karawan kupieckich /o ile wtedy takowe istniały/, czy innych gości /niezaproszonych ale chętne widzianych/ godnych zdarcia z nich lub ich jucznych zwierząt obciążającego je ekwipunku ew. sakiewek i uśmiechu zadowolenia z udanych transakcji handlowych lub innych działań nie zawsze zgodnych z naszą interpretacją dobrego współżycia społecznego.

Na kanwie tych działań mogły powstać na naturalnych lub specjalnie wnoszonych wniesieniach w późniejszych czasach baszty obserwacyjne lub zamki obronne lub do ochrony szlaków handlowych, lub przeciwnie do łupienia lub ściągania haraczu /złotego runa/ za miarę bezpieczny, lub realny(!) przejazd przez obce terytorium. Potem w miarę postępu cywilizacyjnego /rozwiązania prawne i zwyczajowe/ mogło dochodzić do legalnego usankcjonowania niektórych poczynań /myto, cło, prawo pierwokupu towaru/.

W niektórych przypadkach w dalszym ciągu mogły pełnić pierwotną funkcję obronną lub ochronną. A część budowli została zaadaptowana do innych celów np. kultowych, lub uległa samozniszczeniu lub dewastacji, podobny los mógł spotkać niedokończone obiekty jak w przypadku Stonehenge
 

Wiesław Obrzut

Nowy Sącz, Grudzień 2011
 

 

wstecz do varia

do góry


Stonehenge - moja strona © 2000-2012 Krzysztof Kułacki