








|
Encyklopedia Odkrycia młodych
Larousse & Gallimard
Nr 8 " Neolit - prawdziwa rewolucja"
Polska Oficyna Wydawnicza "BGW", Warszawa 1991
"Wszystkie wielkie pomniki megalityczne Europy
Zachodniej, od południowej Hiszpanii po Skandynawię i od Wysp
Brytyjskich po krańce Włoch pochodzą z epoki neolitu.
Termin "megalit" ( z greckiego: mega - duży, lithos - kamień ) przyjęto
dla określenia zarówno budowli z wielkich bloków kamiennych jak i z
kamieni suchych ( małych kamieni nałożonych na siebie bez zaprawy).
Z megalityzmem wiąże się też menhiry ( pionowe bloki kamienne ustawione
pojedynczo lub zgrupowane, o wysokości od 1 do 12 m ), których
przeznaczenie jest dla nas ciągle tajemnicą.
Wydaje się, że kromlechy ( kręgi menhirów ) służyły jako obserwatoria
astronomiczne.
Dolmeny to monumentalne grobowce. Odnaleziono w nich szkielety ludzkie
oraz dary ofiarne w postaci naczyń ceramicznych i przedmiotów z
kamienia.
Komora grobowca, o formie kolistej lub innej, oraz korytarz, który do
niej prowadzi, stanowił serce budowli, jak to widać na planie Barnenezu.
Dolmeny pokrywa usypisko kamieni - tolosy, lub nasyp ziemny - kurhany. W
Newgrange ( Irlandia ) na przykład kurhan ma około 80 m średnicy, a
komora grobowca 25 m długości.
Długo sądzono, że megality były wzorowane na piramidach egipskich ( III
tysiąclecie przed naszą erą ) lub na grobowcach z Myken ( połowa II tysiąclecia ). Jednakże w latach sześćdziesiątych naszego stulecia
bezspornie uznano je za najstarsze zabytki architektury monumentalnej (
pierwsze z nich pochodzą sprzed około 4000 p.n.e.).
Ludzie epoki neolitu początkowo chowali swych zmarłych w pojedynczych
dołach wykopanych w ziemi; począwszy od III tysiąclecia budowali
zbiorowe grobowce mogące pomieścić kilkaset ciał.
Usytuowane w miejscach, gdzie wykarczowano lasy, często na
wzniesieniach, megality były widoczne z daleka. Wydają się królować nad
otoczeniem i wyznaczać terytorium przynależne danej wspólnocie rolników.
Narzuca się skojarzenie z katedrami średniowiecza, które zapowiadały
wjazd do miasta, gdzie zbierali się wszyscy wierni. Czasami nie sposób
określić liczbę osób pochowanych w megalicie. Wiadomo jednak, że w
Newgrange było ich cztery lub pięć."
Karol Estreicher
HISTORIA SZTUKI W ZARYSIE
PWN Warszawa - Kraków 1988 wyd. IX
str. 52 - 53
"Na Malcie i w Sardynii rozwinęła się w 3 tys. kultura bogata w
zabytki rzeĽby figuralnej. Stanowi ona przejście między światem
śródziemnomorskim a neolitycznymi kulturami na wybrzeżach Atlantyku. Z wielkich
głazów wznoszono na Malcie budowle ( np. portale w Mnaindra), zapewne o
świątynnym i grobowym przeznaczeniu. Niewątpliwie oddziałał tu wpływ budownictwa
Egiptu. Pokrewne do maltańskiego są filarowe budowle grobów w Hiszpanii (
galeria zw. Cueva de Menga, ok. 2000 p.n.e. ). Największe skupienia megalitów
występują w okolicach Cranac i Locmariaquer w Bretanii. Menhiry to kamienne
pomniki grobowe wkopane w ziemię, na których przedstawiono postać zmarłego.
W Europie zaalpejskiej na wybrzeżach Atlantyku powstaje w tym czasie
architektura z wielkich bloków kamiennych i dlatego nazywana megalityczną.
Pomnikiem tego stylu jest wzniesiony na planie koła krąg słupów w Stonehenge w
Anglii południowej, budzący od wieków podziw umiejętnością techniczną jak
również architekturą zorientowaną na wiosenne przesilenie dnia z nocą. Lud
stawiający przez wieki owe dolmeny, menhiry, kręgi i bramy posiadał, jak to
niedawno udowodniono znajomość nieba i układów gwiezdnych, miał także silne
poczucie rytmu i wagi form, układu i proporcji, wiedział, jak wywoływać wrażenie
ciężaru i powagi, co może jest ważniejsze z artystycznego punktu widzenia.
Być może przejął te umiejętności z dalekiego Egiptu, z którym
komunikacja morska wzdłuż wybrzeży była możliwa, Egiptu, gdzie już
wcześniej kamienne budowle ( świątynia Hefrena ok. 2500 lat p.n.e. )
wzniesiono na podobnych zasadach."
do góry

Aleksander Kondratow
ZAGINIONE CYWILIZACJE
Państwowy instytut wydawniczy Warszawa 1976 wyd III
-
str. 124
- " W wielkiej Brytanii, niedaleko
Salisbury, znajdują się fascynujące budowle wzniesione z gigantycznych
monolitów. Jest to Stonehenge, którego wiek i pochodzenie do dnia
dzisiejszego nie zostały zupełnie wyjaśnione.
Podobne budowle odnaleziono i we Francji. Są to tzw. "dolmeny" ( grobowce
megalityczne z okresu neolitu ), zbudowane z dwu lub więcej płyt kamiennych
i przykryte wielkim płaskim blokiem ( jedna z tych płyt waży 40 000 kg, a
dostarczono ją co najmniej z odległości 30 km ).
Oryginalną odmianę tych antycznych monumentów spotykamy w Armenii i
Gruzji. Są to tzw. "wiszapy" - ogromne, do pięciu metrów wysokości postacie
ryby.
"Dolmeny" podobne do francuskiego znajdują się na czarnomorskim wybrzeżu
Kaukazu.
A może te wszystkie przedhistoryczne budowle są dziełem jednego narodu?"
str. 131
" W dalszym ciągu mgłą tajemnicy owiana jest historia potężnego państwa
TARTESSOS, leżącego na terenie dzisiejszej Hiszpanii, o którym wspomina
Biblia oraz antyczni autorzy. Nie udało się dotąd odszukać stolicy tego
państwa ani określić jego języka.
Po dziś dzień nie udaje się ustalić językowej przynależności
najstarszych mieszkańców Anglii i Francji, zamieszkujących te ziemie przed
przybyciem Indoeuropejczyków - Celtów.
Czy pochodzenie nazwy "London", "Thames" nie jest wzięte z języka tego
narodu, nie jest bowiem celtyckie?
Czy to nie ten naród wzniósł kamienne monolity Stonehenge?"
Władysław Kopaliński
SŁOWNIK SYMBOLI
Wiedza powszechna Warszawa 1991 wyd II
-
str. 140
- (...) Megalityczne budowle kamienne wznoszone
bez zaprawy ok. 3000 - 750 p.n.e. : piramidy egipskie (monumentalne grobowce
), aleje menhirów w okolicy Carnac w Bretanii ( Francja) oraz wielkie
kromlechy w Stonehenge i Avebury (Anglia) itd., których przeznaczenie jest
dotąd niejasne.
Legenda twierdzi, że kamienie Stonehenge przeniósł celtycki czarodziej
Merlin magiczną sztuką z Irlandii do Anglii ; uważano, że jest to świątynia
północnego Apollina, miejsce kultu słońca, konia lub osła ( kształt podkowy
), kolosalny kalendarz rolniczy, pomnik poległych w walce z Hengistem,
wodzem Jutów, grób Boadicei ( starożytnej królowej brytyjskiej zmarłej w 60
r. n. e. ), świątynia druidyjska, symbol płodności itd. (...)
J. Kryściak
DÄNIKEN, KOSMICI I ATLANTYDZI
Videograf II:
Katowice 1997 wyd. I
Autor przypuszcza, iż do budowy kromlechu
przyczynili się mieszkańcy mitycznej wyspy Atlantyda.
str. 44
"Nie ma większego znaczenia, czy niezbędne obliczenia, projekt, nadzór i
szczegółową, kontrolę wykonywał jeden wszechstronnie wykształcony
człowiek, czy tez grupa ludzi o rożnych specjalnościach. W jednym i w
drugim przypadku sprawowanie tych funkcji wymagało niemałej wiedzy,
którą, posiąść mógł tylko ktoś, kto został odpowiednio wykształcony, czy
tez przeszkolony. Takich ludzi na pewno nie było wśród plemion
zamieszkujących okolice Stonehenge w czasach, kiedy przystępowano do
budowy kromlechu. Mogli oni być związani z dworem jakiegoś władcy bądĽ z
jakąś świątynią. Jeśli tak, to jaki mógł to być dwór, ewentualnie
świątynia? Gdzie i w jaki sposób ci ludzie zdobywali konieczne
kwalifikacje?
Dalej, gotowy kromlech był zapewne przez kogoś obsługiwany. W tym
sensie, ze ten ktoś dokonywał odpowiednich obserwacji i uzyskane wyniki
w formie surowej bądĽ odpowiednio opracowane gdzieś tam przekazywał. Z
tym wiążą, się kolejne pytania. Gdzie i przez kogo obsługujący byli
przygotowywani do wykonywania swych obowiązków? Komu przekazywali
zebrane informacje? Do czego byty one potrzebne? Można chyba postawić
jeszcze więcej pytań, ale wiele z nich pozostanie bez odpowiedzi. "
str. 242
"Gdyby władcy świata z
Imperium Atlantydy zdecydowali się założyć na wybrzeżu Atlantyku w
dzisiejszej zachodniej Europie swoją kolonię, to właśnie na użytek tych,
co kolonią władali, takie obserwatorium, umożliwiające prawidłową
rachubę czasu, byłoby niewątpliwie bardzo potrzebne."
do góry

K. Kowalski Z. Krzak
ECHA ATLANTYDY
Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza
Warszawa 1989 wyd. 1
Sedno
nie tkwi w stwierdzeniu, jakiego rodzaju były relacje między legendarną
cywilizacją Atlantydy i nadatlantycką „cywilizacją" megalityczną, lecz w
tym, że istnieją przesłanki do mówienia (w trybie warunkowym) o takich
relacjach.
Wątkiem na który zwracają szczególna uwagę jest podobieństwo wielu
struktur megalitycznych do modelu stolicy Atlantydy wg opisu Platona.
Architektoniczno-przestrzenna struktura wzniesiona na Atlantydzie, jako
symbol kosmosu, jest bardzo czytelna. Struktura ta była również kolejno:
domem pierwszego człowieka Euenora i jego żony Leukippy, ich córki
Kleito, Kleito i Posejdona, a potem ich synów, królujących Atlantów.
Była także domem jako miasto. Kanały wodne i pierścienie ziemne
wypełniły się życiem, pobudowano hipodrom, budynki mieszkalne, nabrzeża
portowe; powstało święte miasto w magiczny sposób zintegrowane z centrum
umiejscowionym na szczycie góry.
(więcej)
K. Kowalski Z. Krzak
MÓWIˇ TYSIˇCLECIA
Czytelnik: Warszawa 1989 wyd. I
-
str. 63 - 80
- "Do cudów starożytności należy Stonehenge
w południowej Anglii. Ma ono rangę mniej więcej taką, jaką w Polsce
Biskupin. Jest to chyba najsłynniejsza ze znanych budowli megalitycznych,
która przez lata była przedmiotem spekulacji, a potem - także przez lata -
badań archeologicznych. Rozpoczęto je w 1901 roku, najistotniejsze odkrycia
przyniósł sezon 1958 - 1964."
"Kunszt budowlany ludzi z epoki kamienia przyciąga i fascynuje
współczesnych. Lecz poza widowiskową stroną, w Stonehenge kryje się
rzeczywista tajemnica. Od czasu odkrycia budowli intuicyjnie przypisywano
jej związek z wierzeniami epoki megalitycznej. Istotnie, w tej chwili nie
kwestionuje się kultowego charakteru tej konstrukcji. Ale o jaki kult
chodzi?"
"Stonehenge wiązało się z obserwacją Słońca i Księżyca, ta rzecz nie
ulegała wątpliwości, tyle tylko, że obserwacje takie musiały być również
dokonywane, zanim powstał ten obiekt, uwzględniono je już w samej budowli,
były potrzebne do jej wzniesienia. Wszystko zaś wskazuje, że Stonehenge było
WYNIKIEM obserwacji. Nie wiemy, co nowego zaobserwowano w Stonehenge, w
kamienno - ziemnym sanktuarium, po jego ukończeniu. Wiadomo zaś bardzo dużo
o poziomie wiedzy astronomicznej przed przystąpieniem do budowy tego
obiektu, jako że ta wiedza jest w nim zawarta. Oczywiście, rozmieszczenie
poszczególnych kamieni, usytuowanie osi wymagało dokonania w Stonehenge,
dokładnie w miejscu gdzie się ono znajduje, obserwacji astronomicznych.
Jednak były to raczej pomiary i obliczenia podobne do pomiarów i obliczeń
nawigatorów na oceanach; nie posuwają one wiedzy naprzód, ale z niej
korzystają. Wobec tego byłoby Stonehenge rodzajem świątyni, świętym
okręgiem, w którym odbywały się zgromadzenia i ceremonie kultowe ku czci
Słońca i Księżyca. To je właśnie - Słońce i Księżyc - obserwowano w świętym
kręgu."
-
-
Krzysztof Kowalski
Rzeczpospolita 1994.10.01
- Zygmunt Krzak
MEGALITY EUROPY
PWN, Warszawa 1994 wyd. I
Megality
"Jeśli ci będą milczeć, kamienie wołać będą" -- te słowa z Ewangelii
Łukasza stanową motto książki Zygmunta Krzaka "Megality Europy", pięknie
wydanej przez PWN. Książka jest owocem dziesięciu lat pracy autora, w
Zakładzie Epoki Kamienia Instytutu Archeologii i Etnologii PAN.
Nazwa "megalit" pochodzi z greckiego "megas" -- wielki, i "lithos" --
kamień. Grobowce i inne budowle, ogromne i z ogromnych kamieni,
powstawały w V, VI, a nawet I tysiącleciu p. n. e. Od niepamiętnych
czasów intrygowały swoimi rozmiarami i nieznanym pochodzeniem. Miały
stanowić dowód a istnienie niegdyś olbrzymów na Ziemi. Jeszcze do
niedawna były miejscem ludowych obrzędów związanych m. in. z
płodnością.
Systematyczne badania archeologiczne pozwoliły ustalić, w jaki sposób
ustawiano ogromne głazy i nakrywano je płytami osiąjącymi w niektórych
przypadkach wagę rzędu stu ton. Okazało się, że budowniczowie megalitów
dysponowali szeroką wiedzą zakresu budownictwa, statyki, geologii,
transportu. Co więcej, ich wiedza astronomiczna może imponować nawet
współczesnemu człowiekowi -- wiele z tych budowli ma związek z zimowym i
letnim przesileniem słonecznym.
Nie sposób zrozumieć dziejów Europy (i świata) bez znajomości tej
formacji, w ramach której powstawały takie obiekty, jak choćby słynny
angielski krąg kamienny w Stonehenge, pięknie sfotografowany w filmie
Romana Polańskiego "Tess".
W ramach formacji megalitycznej rozwijała się najstarsza na świecie
uniwersalna religia Wielkiej Matki, ślady związane z jej obrzędami,
makabryczne wedle dzisiejszych pojęć, zachowały się w wielu grobowcach.
Obiekty megalityczne stanową pierwszorzędną turystyczną atrakcję,
centrum megalityczne Carnac w Bretanii stanowi jedno z najczęściej
odwiedzanych miejsc. Odpowiednie do atrakcyjności widokowej obiektów
jest zainteresowanie nimi archeologów, którzy poświęcili megalitom
najwięcej badań, obiekty te należą do najczęściej badanych przez
archeologów. Literatura poświęcona megalitom jest w więc kolosalna,
ponad 5000 pozycji. Tym większe uznanie dla autora, który przebrnął
przez ten ocean, borykając się często z paradoksalnym kłopotem braku
dostępu -- w Polsce -- do tych dzieł. A archeologia jako dyscyplina
uniwersytecka liczy mniej więcej półtora stulecia. Przez ten czas, na
całym świecie, powstały tylko dwie pełne syntezy poświęcone megalitom,
pierwsza w 1872 i druga w 1989 roku, obie w Europie Zachodniej, gdzie
megalitów jest bardzo dużo. Praca polskiego uczonego jest trzecia w
kolejności, ale przewyższa tamte pod względem ilości analizowanych
danych, a także głębi analizy. Polski autor bierze pod uwagę zwyczaje
ludowe przechowujące prastare tradycje, mity, a nawet poezję: naukowy
humanizm w najlepszym wydaniu. Nie bez znaczenia dla powstawania tej
książki jest fakt, że ziemie polskie stanowiły w pradziejach głęboką
prowincję i skraj formacji megalitycznej, stąd obiektów tych jest u nas
bez porównania mniej niż na Półwyspie Iberyjskim, we Francji, w
Skandynawii, Holandii, Niemczech.
"Megalitom Europy" Zygmunta Krzaka łatwo wróżyć międzynarodową karierę.
do góry

Zygmunt Krzak
MEGALITY ¦WIATA
Ossolineum, Wrocław 2001 wyd. I
ISBN 83-04-04471-4
str.
82-83
"Prawdziwy i niezaprzeczalny geniusz inżynierii, miernictwa i astronomii
odnajdujemy przede wszystkim w kromlechu-świątyni-obserwatorium
astronomicznym Stonehenge w Anglii. O zawartej w nim astronomii już
pisaliśmy. Tu wielki kunszt architektoniczny musiał być zharmonizowany z
kierunkami astronomicznymi, co wymagało wielkiego geniuszu
budowniczych.
Budowla ta była rozbudowywana w ciągu wielu stuleci. Jej wzniesienie
wymagało wielu czynności, związanych zarówno z kopaniem ziemi, jak i
obróbką i ustawianiem głazów. Gigantyczne bloki wymagały zatrudnienia
setek osób; ocenia się, że największy blok, ważący ok. 50 ton,
potrzebował co najmniej 100 ludzi, by mógł być przeciągnięty na rolkach,
przy czym trzeba było zatrudnić dodatkowo 100 osób do przenoszenia i
układania okrąglaków. Transportowanie tego bloku na zbocze pochylone o
9° wymagało pracy co najmniej 350 osób.
Kamienie koloru niebieskiego sprowadzano prawdopodobnie z Prescelly
Mountains w Pembrokeshire w południowej Walii, z miejsca odległego od
Stonehenge o blisko 240 km, choć niektórzy oceniają długość trasy aż na
385 km, natomiast inni badacze opowiadają się za lokalnym pochodzeniem
tych kamieni. Część drogi można było odbyć wodą, a część lądem. Inne
wielkie ka-mienie sprowadzano z Mariborough Down z okolic Avebury, z
odległości blisko 40 km. Transport jednego monolitu trwał mniej więcej
dwa tygodnie. Ocenia się, że przetransportowanie 80 kamieni sarsenowych
wymagało zatrudnienia 1500 ludzi przez pięć i pół roku."
Leszek
Matela, Otylia Sakowska
POTĘGA KAMIENI
"Praktyczny poradnik wykorzystania energii zwykłych kamieni"
Studio
Astropsychologii, Białystok 2002

Z notki na okładce:
"Książka poświęcona jest zastosowaniu kamieni.
Nie chodzi tu no kamienie szlachetne, ale o zwykłe kamienie będące od
wieków materiałem budowlanym. Kamieniom szlachetnym poświęcono liczne
publikacje, natomiast w tej książce prezentowane jest po raz pierwszy
zagadnienie energii zwykłych kamieni i ich wykorzystanie.
Autorzy opisują zarówno fascynujące tajemnice kamiennych kręgów i
budowli megalitycznych w Polsce i za granicą oraz możliwości
zastosowania kamieni na co dzień."
Leszek Matela
TAJEMNICE WIEDZY ATLANTYDZKIEJ
Studio
Astropsychologii, Białystok 2000
"Czyżby ludzie sprzed 5000 lat dysponowali
jakąś nieznaną nam technologią? Jeśli nawet przyjmiemy hipotezę, że
transport odbywał się drogą morską, to powstaje pytanie, po co zadawano
sobie tyle trudu. Pogląd głoszony przez wielu naukowców, iż śledzono w
Stonehenge ciała niebieskie po to, aby ustalić kalendarz pomagający w
pracach rolniczych, brzmi po prostu śmiesznie. Kamienny krąg w
Stonehenge spełniał bez wątpienia funkcję sakralną. Był on jednocześnie
potężną anteną ściągająca energię kosmiczną na Ziemię i wypełniającą
nimi tamtejsze okolice. Sądzę, że dla ludzi epoki megalitów funkcja
sakralna i energetyczna była jednym. Oni czuli obecność Boga w postaci
olbrzymiej energii spływającej z Kosmosu na Ziemię. Kamienne budowle
pomagały w przechwytywaniu tych energii.(...)
Byłoby to wielkim epokowym odkryciem, gdybyśmy na progu XXI wieku
ponownie poznali związek proporcji i wymiarów obiektów z ich
właściwościami energetycznymi. Spadkobiercy wiedzy atlantydzkiej
wiedzieli przecież o tym i stosowali tę wiedzę w praktyce."
do góry

Terence Meaden
STONEHENGE
"Rozwiązanie pradawnej tajemnicy"
(przekł. z ang. M. Krzewicka).
Warszawa: Wydaw. "Amber", 1998.
151 s.; fot. (Seria: Tajemnice Wszechświata).
-
"Kto i w jakim celu zbudował monumentalny
kamienny krąg na równinie Salisbury? Majestatyczne Stonehenge od wieków
budzi zaciekawienie badaczy i laików, którzy próbują rozwiązać jego zagadkę.
Nad podziw precyzyjne zorientowanie budowli według stron świata rodzi
przeróżne hipotezy.
-
Doktor Terence
Meaden
uważa, że kamienny krąg
powstał ku chwale Wielkiej Bogini, neolitycznego bóstwa płodności. W czasie
letniego przesilenia odbywał się tutaj ceremoniał boskich zaślubin -
rytualne zespolenie bogini Ziemi i boga Słońca, które miało zapewnić obfite
plony. Lata analiz podobnych zabytków Wielkiej Brytanii, Irlandii i Europy
oraz nowe ekscytujące wyniki badań dotyczących religii naszych neolitycznych
przodków dostarczyły autorowi klucz do rozszyfrowania tajemnicy jednej z
najsłynniejszych budowli megalitycznych świata". ( z notatki na okładce)
Futurologia i trochę fantastyki
Rzeczpospolita 26.08.98 Nr 199
Tajemnice nauki odkrywa przed czytelnikami tak właśnie zatytułowana seria
Wydawnictwa Amber. Prezentowane są w niej - piórami wytrawnych badaczy i
popularyzatorów nauki - najnowsze teorie i hipotezy naukowe, odkrycia i ich
interpretacje.(...)
Nie we wszystko, czego dowiadujemy się z tych książek, musimy wierzyć bez
zastrzeżeń, ale przynajmniej niektóre z publikowanych w cyklu wynurzeń naukowców
i para-naukowców należy potraktować poważnie. Tak jest z pewnością z hipotezą
Terence'a Meadena dotyczącą genezy powstania Stonehenge, monumentalnego
kamiennego kręgu na równinie Salisbury. Zdaniem Meadena, wzniesiono go ku chwale
Wielkiej Bogini, neolitycznego bóstwa płodności.
A zupełnie nie w kategoriach fantastycznych trzeba rozpatrywać pomysł zbudowania
wraz z nadejściem trzeciego tysiąclecia na wyżynach północnej Anglii nowego
kamiennego kręgu, tego samego typu co Stonehenge, choć nie dokładnej repliki.
"Monument - pisze Meaden - stanowić będzie imponującą, trwałą i wspaniale
prezentującą się konstrukcję. A ponieważ służyć ma przede wszystkim jako
świątynia, to - przeciwnie niż obecnie Stonehenge - będzie stale otwarty i w
całości, nie wyłączając centrum kręgu, dostępny dla każdego". k.m.
Ernst Meklenburg
TUNEL W CZASIE
"Podróże na skraj wieczności"
Agencja
Wydawnicza UREAUS, Gdynia 1994
str. 200
"Jak poucza nas geomancja łączą wzajemnie ze sobą przedchrześcijańskie
miejsca kultu i wzniesione póĽniej budowle sakralne. Gdyby teoria linii
sił miała być trafna, wówczas w pobliżu reliktów z dawnych czasów
musiałoby szczególnie często dochodzić do tworzenia się piktogramów.
Hipotezę tę wzmocniły dalsze badania Delgada i Andrewsa. Płaskowyż
południowej Anglii jest usiany prehistorycznymi monumentami. I tutaj, w
bezpośredniej bliskości położnych, liczących 4000 lat kręgów
megalitycznych w Avebury i Stonehenge oraz Silbury Hill - największego w
Europie pagórka usypanego dłonią człowieka, w pobliżu licznych grobów
talerzowych i kluczowych, przy olbrzymim umocnieniu z wałów ziemnych w
Wansdyke i blisko White Horses w Westbury dochodzi wciąż do nowych
manifestacji, które uporczywie przeciwstawiają się tradycyjnym teoriom
powstawania piktogramów."
do góry

Stonehenge - moja strona © 2000-2011 Krzysztof Kułacki |
|